Nowa trasa (50km)

Po KrwawaAR siła treningów nieco zmalała. W zasadzie układ pracy także wykluczał zbyt wiele snu (zakończenie miesiąca), więc poniedziałek rest, dzisiaj rest (wspominam o tym, bo najczęściej ostatnio zadawane pytanie to: czy ty czasem odpoczywasz?). Pewnie nadrobię bliżej weekendu 😉 We wtorek postanowiłem rozpocząć treningi od roweru. Bez szczególnego zadania. Uznałem, że po sobocie nie … More Nowa trasa (50km)

Krwawa Adventure Race

Za młodu biegałem troszkę na orientację osiągając nawet nieco sukcesów. Nazbierałem całe tony dyplomów (wtedy bardzo rzadko rozdawano medale, a puchary były wyłącznie na liczących się zawodach ogólnokrajowych. Już od jakiegoś czasu nosiłem się więc z zamiarem ponownego zmierzenia się z czytaniem – tylko tym razem, dla odmiany, czytaniem map. Z wyborem imprezy nie było … More Krwawa Adventure Race

Kask? Oświetlenie?

Po szaleństwa Wieliszewskiego Crossingu w poniedziałek pojawiły się zakwasy. Co??? Tak, tak! Tak dawno nie obecne, odwiedziły mnie! Może to efekt czasu wakacyjnego, gdy wszyscy chętnie podróżują i odwiedzają swoich bliskich, znajomych – tych bliższych i tych dalszych. Ale jak to mawia przysłowie pszczół: po kilku dniach to i gość zaczyna śmierdzieć, to dziś zebrałem … More Kask? Oświetlenie?

Kolejna setka

Dzisiaj święto, dość wielkie. Po tym krótkim tygodniu gonitwy zawodowego życia z przyjemnością wsiadłem na kolarkę. Plany były ambitne: 150 kilometrów. Życie i zmęczenie zweryfikowały te zamierzenia. Głównie przez to, że miałem wstać o 3:00, a zbudziłem się o 5:00. Dwie godziny w plecy, to mniej więcej 50 kilometrów przejażdżki. Plany zweryfikowałem więc do 100 … More Kolejna setka

Poweekendowy rozruch

Analizowałem ostatnio w głowie jak ewaluowała moja blogo-sfera. W najlepszych (moim zdaniem) czasach zmagałem się z wieloma przeciwnościami losu, nie mogąc się z nimi pogodzić i walcząc z nimi niczym Don Kichot – wściekle, zajadle, bez opamiętania, z pretensją do całego świata i wołaniem o pomstę za niesprawiedliwości, które mnie spotkały. Nie jest tajemnicą, że … More Poweekendowy rozruch

Wieliszewski Crossing – Wiosna

Błyskawicznie zleciało i nim się obejrzałem znowu stałem na starcie tej przefajnej imprezy. Z dnia na dzień niemal temperatura skoczyła do 20 stopni, słońce zaczęło wręcz prażyć a wiatr południowy mile smagał biegaczami na lewo i prawo 🙂 Na starcie stawiliśmy się w dość mocnej załodze: Hubi, Kamil, Krzysiek (po  raz pierwszy z nami startuje), … More Wieliszewski Crossing – Wiosna