Węgierskie klimaty – Artrage

Ashampoo_Snap_wtorek, 16 stycznia 2018_11h09m14s_006_.png

ArtRage jeszcze raz zaadresowało sympatyków klimatów węgierskich. W tej edycji mam siedem książek do wyrwania – to dość skromnie zważywszy poprzednie akcje. A oto co otrzymamy za przysłowiową złotówkę:

  • Linie kodu kreskowego. Piętnaście historii – Krisztina Tóth w tłumaczeniu Anny Butrym, ocena: 7/10, stron: 232
    • Kod kreskowy to symbol dostatku Zachodu: coś nieosiągalnego, upragnionego. To także metafora kolejnych etapów życia. Każda z piętnastu historii nosi podtytuł „linia” i odnosi się do poszczególnych ról, w jakie wchodzą główne bohaterki – czy to dziewczynki, czy już młode kobiety? – o tym czytelnik decyduje sam. Proza Tóth to dojrzały, oryginalny i pełen delikatności głos współczesnej literatury: pozbawionej patosu, moralizatorstwa i wulgarności, a przy tym tchnący uwodzicielską świeżością.
  • Podróżny i światło księżyca – Antal Szerb w tłumaczeniu Jana Zimierskiego, ocena 6,67/10, 273 stron
    • Podróżny i światło księżyca należy do klasyki literatury węgierskiej. Bohaterem książki jest Mihály, trzydziestosześciolatek, który w czasie podróży poślubnej po Italii porzuca żonę i odbywa samotną wędrówkę prowadzącą go do lepszego zrozumienia siebie i źródeł własnych pragnień, do rozwiązania zagadek z przeszłości. Podróż w świetle księżyca – będącego symbolem tajemnych, ukrytych stron natury – fascynująca i niebezpieczna, to rozpaczliwa ucieczka od jałowej mieszczańskiej egzystencji i instynktowne poszukiwanie innego życia. Postaci napotkane przez Mihálya – metaforyczni towarzysze jego wyprawy – są również poszukiwaczami i odkrywcami alternatywnych modeli egzystencji.

Płacąc wartość aktualnej średniej zakupionych pakietów otrzymamy kolejne dwie książki:

  • Syn ogrodnika – János Háy w tłumaczeniu Jolanty Jarmołowicz, ocena 6,21/10, 260 stron
    • János Háy, utytułowany węgierski prozaik i dramatopisarz, w Synu ogrodnika wspina się na wyżyny swojego pisarstwa. Za żelazną kurtyną, między polami malin, połaciami porzeczek i plantacjami truskawek, gdzieś na węgierskiej wsi dorasta bardzo szczególny chłopiec. Ten dzieciak nie ma kręgosłupa, wyrośnie z niego chuligan – mówiła babcia. Ten dzieciak to syn ogrodnika, mieszanka Jimmy’ego Hendrixa i Boba Dylana z węgierskiej prowincji, jedyna gitara w promieniu dwudziestu kilometrów. Jego kariera niemal legła w gruzach, gdy babcia zakazała mu chodzić na lekcję muzyki do wyniosłej nauczycielki ze stolicy z alergią na czosnek, bo ta mówiła, że jego ciało wydziela przekazywany z pokolenia na pokolenie, wdrukowany w DNA, zapach czosnku.

      Rzeczywistość socjalistycznych Węgier widziana oczami dorastającego chłopaka bawi i wzrusza. To były czasy kiedy każdy problem można było rozwiązać zrywaniem owoców jagodowych, bo jak mówił ojciec bohatera, zrywaniem owoców jagodowych można wszystko rozwiązać. Ale z chwilą, gdy kołysząca się na węgierskich drogach Łada wywiozła go w samodzielne chłopięce życie do bursy na Orlej Górze w Budapeszcie, życie się skomplikowało i nabrało innego posmaku. Kiedy jest się z kumplami świat staje się przestrzenią do zdobycia, a każdy kumpel to inna historia: jeden spuści łomot, drugi pokaże jak podrywać dziewczyny nad Balatonem na przeboje Scorpionsów, jeszcze inny załatwi dynamit za butelkę palinki.

      Syn ogrodnika to pulsująca, soczysta opowieść o dorastaniu, młodzieńczych tęsknotach, fascynacjach, rozczarowaniach i zwycięstwach pióra jednego z najważniejszych węgierskich pisarzy ostatnich lat.

  • Opium – Geza Cstath, ocena 7,22/10, 384 stron
    • Przełożyli Anna Górecka, Elżbieta Cygielska, Wojciech Obiała, Miłosz Waligórski, Krzysztof Wołosiuk, Maciej Sagata, Robert Żmùda-Trzebiatowsczi

      Był dandysem, maniakiem seksualnym, morfinistą, a wreszcie mordercą i samobójcą. 18 maja ukaże się Opium Gézy Csátha, tom zawierający opowiadania i fragmenty dzienników jednego z najciekawszych pisarzy węgierskich początku XX wieku. Premiera książki odbędzie się podczas Warszawskich Targów Książki, których gościem honorowym są w tym roku Węgry.

      Opium ukazuje dwa oblicza Csátha: w pierwszej części przedstawiamy najlepsze z jego opowiadań, często inspirowane psychoanalizą; w drugiej zaś fragmenty dzienników – przesycony erotyzmem zapis życia artysty targanego typowymi dla przełomu wieków niepokojami, kronikę szaleństwa narkomana, który bezskutecznie walczy z nałogiem.

      Tom dopełniają esej Elżbiety Cygielskiej oraz wygłoszona nad trumną Csátha mowa pogrzebowa jego kuzyna, węgierskiego prozaika i poety Dezső Kosztolányiego.

      Książka wydana z okazji obchodów Roku Kultury Węgierskiej 2016-2017, dzięki wsparciu Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Handlu Węgier, Ministerstwa Zasobów Ludzkich Węgier oraz Instytutu Balassiego.

Przy zapłaceniu wyższej kwoty, tj. podwójnej wartości aktualnej średniej dodawane są jeszcze trzy pozycje:

  • Dom kata – Andrea Tompa w tłumaczeniu Anny Butrym, ocena 6,57/10, 526 stron
    • Quasi-autobiograficzna powieść, a właściwie zbiór powiązanych ze sobą opowiadań, o doświadczeniach węgierskiej Żydówki, dorastającej w rumuńskim Siedmiogrodzie w czasach dyktatury Ceaușescu. Historie, które przeżywa, są jednocześnie bliskie i dalekie polskiemu czytelnikowi: z jednej strony, poprzez paralelę komunizmu, rozumiemy tło historyczne i wszelkie ograniczenia, jakie reżim wnosił do życia przeciętnych obywateli, z drugiej jednak odkrywamy, jak spotęgowane piętno odcisnął na losach bohaterki fakt przynależności do pogardzanej mniejszości narodowej. Ta węgierska mniejszość, co ważne, przez kilkaset lat stanowiła na tych terenach większość, a język węgierski był językiem urzędowym. Dom kata uświadamia, że czasem historia nie daje nam wyboru i musimy dorosnąć szybciej niż inni.
  • Poeta ze smalcu – Otto Tolnai w tłumaczeniu Anny Góreckiej, ocena 6/10 (tylko jedna ocena i zero opinii!), 500 stron
    • Tam, skąd pochodzi Ottó Tolnai, ludzie mają niebywały dar snucia opowieści. Tolnai wyspecjalizował się w ariach. Największą z nich jest Poeta ze smalcu. Opowiada w niej autor o rodzinie i przyjaciołach, o swojej twórczości i fascynacjach, o literaturze, sztuce i historii, o miastach i miasteczkach, o morzu, o wojnie. O wszystkim.

      Przybiera ona formę radiowego wywiadu, ale w rzeczywistości jest mówioną powieścią. A także esejem o sztuce, szkicem o literaturze, powieścią łotrzykowską, poezją, baśnią, lirycznym reportażem i dokumentem. Połamaną po wielekroć, rozsadzaną dygresjami wyprawą na Bałkany. Do świata północnej Baczki, który Tolnai od lat opisuje w wielkim polifonicznym dziele, zajmując się bezużytecznymi przedmiotami, nieważnymi ludźmi i osobliwymi dziełami sztuki. Całe stronice oddając dziwakom albo najmniejszemu podwórku świata. Nieustannie dowodząc, że to, co brzydkie, jest piękne, to, co błahe, jest ważne, to, co szare, jest barwne, że nic jest wszystkim, a detal – całym światem. Jest bowiem „kustoszem dupereli”.

  • Incognito – Tibor Noé Kiss w tłumaczeniu Daniela Warmus, ocena 6,55/10, 172 strony
    • Co się dzieje, kiedy człowiek chciałby uciec od własnej płci? Jakie uczucia mogą towarzyszyć nastoletniemu piłkarzowi, gdy dociera do niego, że czuje się dobrze w damskim ubraniu i makijażu? Co przeżywa? A co jeśli to nie chwilowy kaprys, lecz długotrwały stan? Na co może liczyć, kiedy idzie ulicą w butach na wysokim obcasie i potyka się?

      Incognito opowiada o załamaniu się tożsamości płciowej i pierwszych próbach poradzenia sobie w tej sytuacji. Daleko tej powieści do wszelkich uproszczeń czy wywoływania taniej sensacji. Utrzymana w konwencji wyznania, książka przytacza historię młodego człowieka, który jeszcze nie wie, jak bardzo świat, w którym żyje, może być destrukcyjny i prowadzić do upodrzędnienia wrażliwej jednostki.

      Incognito to w każdym calu wybitny przykład współczesnej prozy, świetny debiut i ryzykowny coming out.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s