Wiedza wyczytana z… Internetu

i-wiedza-z-sieci-na-cenzurowanymPokonałem książkę, o której już wspominałem: „Wiedza z sieci na cenzurowanym”. I właściwie nie tyle „pokonałem” co „łyknąłem”. Bardzo ciekawa, świetnym językiem napisana i dość spójna i konsekwentna. Może tylko tytuł trochę odstrasza, ale zdecydowanie dedykowana do każdego. Tematów, które nie chciałbym rozkminiać, a które warto zaznaczyć, chciałbym tu przedstawić w takiej krótkiej wersji:

  • piranie nie są wcale tak mordercze jak pokazują filmy grozy,
  • Kleopatra wcale nie była pięknością (!),
  • wykrywacze kłamstw są dość zawodne i łatwe do oszukania,
  • warto budzić lunatyka (wbrew wierzeniom 😉 ),
  • Titanic nie był cudem techniki, nie był także najszybszym statkiem w tym czasie – był jednak największy, choć dziura w poszyciu kadłuba zmieściłaby się na 1m kw.,
  • guma do żucia posiada także szereg skutków ubocznych (!),
  • a chrząstki rekina nie tylko nie są lekarstwem na raka ale w ogóle nie potwierdzono leczniczego działania tego specyfiku…

Kolejny ciekawy temat z książki pana Karla Kruszelnickiego:

Co dzieje się z wystrzelonymi kulami w ramach wiwatowania (najczęściej strzelane do góry)?

Problem zastanawiał mnie już kiedyś ale widząc podobne akcje na filmach doszedłem do wniosku, że po wytraceniu prędkości jako spadające nie stanowią już problemu. Okazuje się, że myliłem się.
Wiwatowe strzelanie związane jest najczęściej z prędkością wylotową kuli na poziomie 3 tys. km/h. To dużo i pozwala kuli dolecieć na wysokość ok. 3km w czasie 20 sekund (przy pionowym strzale). Następnie zaczyna spadać. Spadanie może rozpędzić tę kulę do prędkości większej niż 700 km/h! Prędkość ta zależna jest od kształtu i wagi kuli i może się kształtować w granicach 300-770 km/h. Niby nie dużo, ale…
Badania pokazują, że pocisk lecący z prędkością 220 km/h roztrzaskuje już kości, więc potrafi przebić nawet czaszkę(!). Prędkości spadania pocisku są więc bardzo duże i zawsze trafienie taką kulą może mieć poważne następstwa w tym także śmierć.
Autor przywołuje wiele przykładów i miejsc (głównie stany USA) gdzie strzelanie na wiwat jest zabronione i wiele przykładów gdzie odnotowano już bardzo wiele wypadków  takiego niefortunnego postrzelenia na wiwat.

To jeszcze na koniec jedna ciekawostka nieco mniej militarna, bo dotycząca współczesnych wiatrówek. Zacznijmy jednak od powtórki z historii: prędkość wylotowa śruciny w dawnych wiatrówka wynosiła nieco więcej niż 100 m/s (ok. 360 km/h). Współczesne zaś (pomijając usprzętowienie i wzornictwo) przekraczają już prędkość nawet 350 m/s (co daje ponad 1000 km/h!!!). Co więcej! Zwiększył się także kaliber śrutu do 5,5 mm (z 4,5).
Z takiej wiatrówki nie chciałbym już oberwać…


5 myśli w temacie “Wiedza wyczytana z… Internetu

  1. To jeszcze może dodam jak wygląda strzał ze ślepaka, z bliska: ilość ładunku prochowego w ślepaku jest przeważnie dużo większa, niż w aminucji ostrej, stąd też całkiem niebanalna energia gazów wyltotowych. Z parudziesięciu centymetrów da się już oparzyć skórę; około pół metra wystarczy, żeby rozerwać kartkę A3 zamocowaną krawędziami do prostokątnej ramy (widziałem na pokazie dawno temu).

    No i pomijam już kretynów, którzy próbowali swego czasu w naszym akademiku strzelać z KBK AK za pomocą ślepej aminucji „wspartej” wyciorem uszczelnionym pakułami. Wycior przeszedł przez dwaie warstwy bechatki (to taka gruba, wojskowa kurtka), wszedł w tułów, wyszedł z tyłu i przebił się przez dwie kolejne wartwy bechatki, zanim się zatrzymał. Szczęściem idiota celował trochę z boku i nie naruszył koledze żadnych ważnych organów. Ale i tak było wesoło 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s