Inkitt

inkit01Czytanie za darmo – czemu nie? Dziś chciałbym wspomnieć o czymś raczej mało znanym, ale w swej formule, niezwykłym. Chodzi o serwis wydawniczy Inkitt. Jest to serwis, który wspiera młodych autorów, którzy mogą zmierzyć się z rzeczywistością (czyli czytelnikami), otrzymać stosowny feedback a jeśli zdecydują się kroczyć dalej, mogą wydać swoją książkę z pomocą Inkitt.

Serwis dla młodych (stażem) autorów skupia przede wszystkim (innych po prostu nie znalazłem) piszących w języku angielskim. Czyli będzie to całkiem fajne, dla tych, którzy posługują się w miarę płynnie słowem pisanym po angielsku. Dlaczego użyłem słowa „fajne”? Nie bez powodu.

Zdecydowana większość książek, które są dostępne w Inkitt (również poprzez aplikację mobilną) są udostępniane przez autorów tylko na chwilę. Oczywiście nie chodzi tu o „chwilę” w rozumieniu odcinka czasu. Wybierając daną książkę do czytania, wskakuje ona niejako do naszej biblioteczki i możemy czytać tak długo jak potrzebujemy. Z reguły każdą z dostępnych w serwisie książek może przeczytać (czyli pobrać do swojej biblioteczki) tylko stu użytkowników. A co potem? Potem z reguły książka idzie do wydania i jest już wtedy dostępna tylko jako płatna. Warto więc sięgać po tytuły, które już zostały wysoko ocenione – tych za chwilę nie będzie.

inkit03Po przeczytaniu książki możemy także sami ocenić, jak nam się podobała opowieść. Ale tu warto zwrócić uwagę na bardzo ważną sprawę: z założenia nie ocenia się tu autora i jego książkę źle. Możesz zdecydować się na krytykę ale tylko konstruktywną i koniecznie wyrażoną w sposób taktowny. Całość została wyjaśniona w tzw. Community Guidelines.

Aplikacja mobilna została uproszczona do granic możliwości. Nie mamy możliwości zaznaczania cytatów, kopiowania tekstu, brak słownika itd. Sucha aplikacja do czytania. Dla uczących się angielskiego będzie to więc pewnie doświadczenie nie mające nic wspólnego z wygodą, ale czego nie robi się dla rozwoju?

Inkitt to czytanie dla poszukiwaczy talentów. Nigdy nie wiemy, czy to co czytamy nie stanie się światowym bestsellerem. To trochę jak słuchanie muzyki, której nie znamy, a wierzymy, że w ten sposób odnajdziemy nowe i nieznane perełki. Jeżeli więc jesteście gotowi zaryzykować swój czas, to jest to przygoda warta grzechu!


3 thoughts on “Inkitt

  1. Pomysł dość ciekawy. Tego typy serwis/y sprawią wielką radość ludziom, który odnajdują się w roli krytyków literackich-amatorów. Jednak w momencie, gdy mam skolejkowanych jakieś 200 książek autorów, których znam i lubię lub nie znam, ale zbierają dobre recenzje nie tylko wśród ludzi związanych z rynkiem wydawniczym, to jest mała szansa, bym bawił się w odnajdywanie początkujących literackich perełek.
    Wracając do samego serwisu, myślę, że dobrze, że jest miejsce, dzięki któremu mogą zaistnieć ludzie utalentowani, ale na tyle mało medialni, że nie mają (na początku) szans na współpracę nawet z trzecioligowym wydawnictwem.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Swoją drogą ciekawy pomysł, ale rzeczywiście problemem może być fakt, że zwykły czytelnik, a nawet wydawca, ma tyle propozycji, że trudno mu będzie znaleźć czas na czytanie pozycji zupełnie nieznanych. Jestem ciekawa jak taki serwis poradziłby sobie na polskim rynku – czy znalazłby odbiorców? W szczególności, że nie funkcjonuje u nas zbytnio zawód agenta? (chyba że się mylę)

    Na pewno skorzystałabym jako czytelnik – nie wiem tylko, czy byłabym wiernym użytkownikiem serwisu.

    A Ty korzystasz? Trafiłeś na jakieś perełki?

    Polubienie

    1. Troszkę korzystam – nie wiele. Książek po angielsku też u mnie w kolejce trochę stoi, więc nie mam ciśnienia, aby szukać jakoś na silę nowych wyzwań – zwłaszcza w obcym dla mnie języku. A muszę dodać, że angielski ciągle muszę doskonalić, wiec czytanie w tym języku jest ciągle dla mnie wyzwaniem. Przerzuciłem jednak ostatnio dwa teksty. Nie doszedłem do końca, bo są to po prostu całkiem spore objętościowo książki, jednak styl jednej z tych książek bardzo mi odpowiadał. Dobrane słowa, składnia – jakby pisane dla tych mniej wprawnych. Z pewnością jeszcze tu wrócę (po zakończeniu aktualnej książki), bo tu należy się spodziewać młodych pisarzy, którzy jeszcze nie są zmanierowani, którzy jeszcze nie bawią się językiem (choć oczywiście są wyjątki!) a raczej fabułą, którzy chcą w miarę łatwo i prosto przekazać własny zamysł.
      Również zastanawiałem się, czy nie Inkitt nie mógłby zaistnieć na naszym rynku – pewnie chętniej bym sięgał po teksty rodaków 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s