Kochać mocniej

186918-352x500Piąta część sagi o sierżant D.D. Warren. Przekroczyłem więc połowę serii i ciągle mi się podoba. Dla takich kolekcji to dość wysokie osiągnięcie.

Przede wszystkim cieszy fakt, że D.D. znowu mocno współpracuje z Bobyem. Już dawno nie pracowali tak ramię w ramię, a jest to para, w której zachodzi dość mocna między-zależność. Wprawdzie ich aktualny status prywatnego życia nie pozwoli już na emocjonalne uniesienia, ale z drugiej strony relacje te są jeszcze ciekawsze niż poprzednio.Poza tym nie wolno wszystkiego wykluczyć, gdy się ma za sobą wspólny romans, co nie?

Początkowo fabuła wydaje się być banalna, przewidywalna i wręcz drażni ta naiwna metodyczność policji. Przecież to wszystko wydaje się być takie oczywiste! W blisko połowie książki jedna sekcja zwłok otwiera nam oczy. Nagle wszystko przestaje być takie oczywiste, takie proste i przewidywalne. Akcja nabiera koloru, smaku i tempa. Nagle zorientowałem się, że pani Gardner znowu wymanewrowała mnie i zapowiadało się, że to dopiero początek!

Nie myliłem się. Od tej pory akcja była już tylko lepsza, szybsza i nieprzewidywalna. O tej części książki już trudno coś napisać, aby nie odkryć za dużo fabuły, czy nie zdradzić istotnych szczegółów, które popsują zabawę. Bezwzględnie jednak książka dostarcza bardzo wielu emocji: wyciska łzy wzruszenia, łzy radości, łzy śmiechu, złości, denerwuje, oburza, przeraża i intryguje. Nie można się oprzeć wrażeniu, że akcja dzieje się naprawdę, że to nie fikcja, że to musiało się wydarzyć – wręcz porażające!

Biorąc piątą część sagi o D.D. Warren byłem niemal przekonany, że autorka się nieco wypaliła. Myliłem się – i bardzo się z tego powodu cieszę. Od razu chwytam po część szóstą – nie zamierzam tym razem zbyt długo czekać na kolejną część 🙂

Moja ocena: 9/10 (za ten początek, który mnie prawie zniechęcił).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s