Kochanie, zabiłam nasze koty

62015377-bf32-4d7b-8512-c2043e8f6e73_900xTo chyba najdziwniejsza książka jaką miałem możliwość przeczytać. Z jednej strony nie sposób się nie zgodzić z poprzednikami, że książka w zasadzie nie ma zamkniętej fabuły, opowieści, na którą z reguły się nastawiamy biorąc do ręki książkę. Z drugiej strony nie wszystkie książki mają (czy nawet mają mieć!) ciągłość fabuły, czy nawet zamkniętą formę fabuły. Tak.

Ja tę książkę od razu przeczytałem dwa razy (raz w audiobooku i od razu w formie elektronicznej e-pub). Nie dlatego, że jest dziwna i niezrozumiała. To co się dzieje w książce nie jest trudne ale też nie jest nieważne. Ważne jest to co nas otacza. Coś co można byłoby nazwać tak ładnie, jak na dzisiejsze czasy: współczesność. Czym jest? Jak wygląda? Czym nas karmi? Czy naprawdę istnieje?

Pani Dorota, jak przystało na „rasową” Dorotę, pochodzi do tematu odważnie, bezceremonialnie i bezkompromisowo. Rzeczy, zdarzenia i uczucia nazywa mocno i niemal przesadnie, przerysowując wszystko tak grubą kredką aby KAŻDY dostrzegł to co chce zwrócić naszą uwagę. Poszukuje nowego światła dla rzeczy, które widzimy dzień w dzień i wydają się nam normalne, powszednie i nieszkodliwe, próbując podważyć nasz „stabilny” światopogląd. Z siłą kuli armatniej próbuje się wedrzeć do naszych głów i wysprzątać cały współczesny bałagan, którego przestaliśmy dostrzegać.

I tu pojawia się tylko jedno ALE: Pani Masłowska nie daje alternatywy. Otwiera nam oczy, ale nie daje okularów, które ochronią; budzi na kacu, ale nie podaje tabletki życia po bibie; spycha ze skarpy zapomniawszy przymocować nam liny zabezpieczającej. Należę pewnie do tej mniejszości, której to nie przeszkadzało, a radość przeczytania książki dwukrotnie jest niepodważalna.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s