Przepis na chleb

20161106_092601

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Jestem analfabetą kuchennym, więc na tym blogu to pewnie będzie pierwszy i ostatni przepis (chyba, że uda mi się zrobić inny chleb i zadanie zakończy się sukcesem). Ten przepis wrzucam z kilku powodów, z których jednym z ważniejszych jest LENISTWO. Raz napiszę a potem będę rozdawał link – zamiast przepisów wysyłanych mailem, SMSem czy nawet MMSem.

Chleb jest za zakwasie. Zakwas chętnie rozdaję – proszę tylko o info. Ta wersja jest o tyle wygodna, że nie wymaga ciężkiej pracy ani jakiegoś szczególnego dbania o zakwas. Wystarczy, że trzymamy go w słoiczku, w lodówce.

Na dzień (lub kilka-kilkanaście godzin) przed robieniem chleba, zakwas warto wyjąć z lodówki aby popracował trochę.

Oto składniki, jakich potrzebujemy (zakładamy, że szklanka to 250ml):

1 kg mąki żytniej typ 650 (ew. 720)

1/2 szklanki otrębów żytnich

1/2 szklanki otrębów pszennych

1/2 szklanki ziaren słonecznika

1 szklanka siemienia lnianego (ziarna)

1 łyżka cukru

1 łyżka soli

4,5 szklanki letniej wody (ja daję dokładnie 950 ml)

Zakwas (ten z lodówki lub ode mnie 🙂 )

 

Przygotowanie ciasta:

Wymieszać wszystkie suche składniki, tak aby dodatki w mące były w miarę równomiernie rozprowadzone. Następnie dodajemy wodę i walczymy (koniecznie drewnianą łyżką!). Jak już ciasto nabierze odpowiedniej konsystencji, dodajemy zakwas i znowu walczymy.

Jak już wszystko dobrze wymieszamy, odkładamy część wyrobionego ciasta jako zakwas, do słoika. Ja odkładam ok. 400ml i wstawiam do lodówki, do następnego wypiekania.

Przed wyłożeniem do foremki, smaruję ją smalcem. Wypełniam foremkę do ok. 50-70% wysokości i odstawiam na kilka-kilkanaście godzin (zależnie jak szybko ciasto rośnie).

Z pieczeniem jest trochę walki – każdy piekarnik inaczej się zachowuje, więc trzeba znaleźć swoje ustawienia. W przepisie oryginalnie było tak: piec w temperaturze 175 stopni Celsjusza przez 45 minut (góra i dół) + 15 minut z termoobiegiem. W moim przypadku jest to 185 stopni Celsjusza przez 40 minut + 15 minut na grzałce dolnej z termoobiegiem + 10-15 minut na wyłączonym piekarniku i dopiero wtedy wyjmuję chleb i kładę go „do-góry-kołami”. Ściereczką nakrywam go dopiero po godzinie (aby się nie uparował).

Jako referencja: ja wypiekam już piąty miesiąc. Dla mnie i mojej połówki nie kupujemy już chleba- bazujemy tylko na tym wypiekanym przez nas. Ciągle nam smakuje i co jakiś czas zmieniamy mały szczegół, dzięki któremu jest coraz lepszy. Co ważniejsze: chleb może leżeć ponad tydzień. Nie trzymajmy go jednak w reklamówce lub worku foliowym. Tak po prostu w chlebaku wystarczy.

Jeśli będziecie mieli jakieś dodatkowe pytania – na tyle ile wiem, chętnie pomogę.


3 thoughts on “Przepis na chleb

  1. Uśpiony zakwas można zalać półcentymetrowej grubości warstwą wody, bez dostępu powietrza dłużej poleży w lodówce 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s