Croatia Reads

lighter-medium-logo

W okolicach Świąt Bożonarodzeniowych  z pewnością część z Was spotkała się z informacją trąbioną niemal we wszystkich mediach, że Chorwacja udostępnia książki do czytania za darmo. Dotyczyło to mieszkańców tego Państwa oraz turystów. Projekt nie jest mały, bo mowa o ponad 100 tys. książek. Oczywiście całe to przedsięwzięcie opiera się na formie sponsoringu, jako że zrealizowano o aplikację Croatia Reads, który z założenia jest serwisem płatnym, choć stosującym nieco odmienną formę płacenia (za czytanie: płacimy tylko za tyle książki, ile przeczytamy).

Zrobiło się więc wiele szumu, reklamy i rozgłosu. Trudno się dziwić, że napływ nowej masy czytelników będzie ogromny – w gruncie rzeczy ludzie chcą czytać i udostępniając im coś za darmo często chętniej sięgają po książki, niż w innych sytuacjach takich jak pożyczona z biblioteki, od kolegi, zakupiona itd. W tym szumie medialnym jednak nikt nie wspomniał o zapleczu tego przedsięwzięcia, że jest ograniczone możliwościami sponsorów, czy że będzie to tylko przez określony czas. Pod koniec zeszłego miesiąca mieliśmy przyjemność wraz z Woblink.com  korzystać z akcji CzytajPL.pl, która serwowała ebooki i audiobooki przez określony czas zupełnie za darmo. Wspomnę jeszcze, bo wiele takich zarzutów słyszałem wobec naszej polskiej akcji, że były to naprawdę bestsellery. Nasza akcja jednak miała ściśle określone ramy. W jeden miesiąc zostało przeczytanych 56 tys. książek (spośród 12 udostępnionych). Ale nie o tym chciałem mówić – zainteresowanych tematem odsyłam do podsumowania naszego polskiego projektu.

Otóż dziś pojawiła się informacja, że chorwacki projekt nie podołał. Wynika to pewnie przede wszystkim z ogromnego napływu nowych czytelników, którzy odpowiednio więcej książek czytają a tym samym zwiększają nakłady sponsorów lub zużywają zasoby sponsorów (raczej to drugie w tym przypadku). Generalnie darmowe czytanie zostało wstrzymane do odwołania.

Szkoda, wielka szkoda. Pomysł dość odważny i nowatorski, jeśli pomyślimy o skali. Myślę jednak, że aplikacja skorzysta na tym. Po pierwsze tysiące nowych czytelników (obecnie ponad 32 tys. ). Po drugie dziesiątki tysięcy rozpoczętych książek. Część czytelników pewnie zechce dokończyć czytanie i zapłaci za doczytanie. Po trzecie jest szansa, że ludzie  będą czytać dalej, bo za czytanie płacimy pakietowo (są dostępne trzy), więc nigdy nie uda się na równo wykorzystać wpłaconych pieniążków (chyba, że przeczytamy tylko fragment książki, ale u mnie zawsze się to kończyło zakupem całej). Po piąte: mega reklama na całą Europę (a chyba nawet i dalej, bo w akcji brali chyba też udział sponsorzy z USA  i Izraela).

W sumie doskonały przykład współczesnego, udanego marketingu. Więcej o projekcie znajdziecie na ich stronie internetowej.

2 uwag

  1. […] Pisaliśmy niedawno o inicjatywie czyniącej z Chorwacji wielką darmową bibliotekę. Przykro nam teraz poinformować, że projekt upada. Tak wynika z informacji opublikowanych na blogu RobsikBlog. […]

    Lubię

  2. […] Wspominałem wczoraj już o wygasłej akcji – Czytajpl.pl, dzięki której cały listopad plus siedem dni można było czytać wspaniały wybór książek. Do wyboru mieliśmy 12 pozycji – dla większości jest to więc ilość nie do przerobienia. Wadą to jednak nie jest, bo chodziło o to, aby zaspokoić każde gusta. Warto tu dodać, że akcja jest oparta na serwisie Woblink i od czasu do czasu pojawiała się już w przeszłości (niestety nie wszystkie wychwyciłem). […]

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: