Złudzenie

zludzenie-cbig630903

Po raz kolejny pani Charlotte pokazuje mi mistrzostwo pióra. Zwłaszcza przy perfekcyjnym malowaniu postaci. Wiele razy zabierałem się aby napisać coś więcej o książkach tej pani i za każdym razem czuję, że brakuje słów, aby oddać to tak dobrze by mieć pewność, że każdemu uda się przekazać tę „dobrą nowinę”. Niestety i tym razem czuję, że mi się to nie uda. Dosyć jednak usprawiedliwiania się – książki tej pani zasługują na każdy zestaw słów – nawet tych nieudolnych…

Wrócę jednak do tego co najbardziej mnie kręci w książkach pani Link. Tworzenie poszczególnych postaci. Zaczyna się od klasycznych szkiców, które kupujemy jednym tchem i w wielu książkach innych autorów z reguły nam to wystarcza. Dla Charlotte Link jest to jedynie odręczny szkic ołówkiem, jako przygotowanie do dalszej pracy. Poznajemy najpierw ogólny stan ducha, uczuć, sytuację, emocje targające daną postacią i sytuację otaczającą ją, która nie pozostaje bez wpływu na to kim jest i kim staje się dana postać. Chwilę później zagłębiamy się w przeszłość jak w swoiste bagno. Najpierw widzimy, że stąpamy po czymś mokrym, jakby pozostałości po deszczu. Po chwili czujemy, że woda zaczyna nam się przelewać przez wcięcia przy języku buta. Nim się spostrzeżemy – brniemy w błocie po kolana. Nawiązywanie do przeszłości postaci często jest prowadzone przez całą książkę – fantastyczny zabieg literacki, sprawiający, że ustawicznie poznajemy naszych bohaterów, nie nudzą nam się, ciągle zaskakują i są ciągle żywi. Na koniec książki nie potrafimy samodzielnie nawet kiwnąć palcem – autorka skutecznie oplata nas swoimi postaciami i czujemy, że nie ma tu fałszu, nie ma udawania, nie ma wymuszenia – zrobilibyśmy dokładnie tak samo, jak bohaterowie książki… niemal co do joty… Wspaniałe uczucie, gdy książka staje się przedłużeniem naszego ego, ducha, emocjonalności a nawet sposobu myślenia. Stajemy się niemal niewolnikami tych liter i tego co się tam wydarzyło.

Wspaniałe odmalowywanie, dopracowywanie każdego szczegóły postaci… Wtopienie się w ich intencje, motorykę, motywację, rozumowanie – wszystko to stwarza, że nagle ocenianie nawet tych ciemnych charakterów staje się wyjątkowo niełatwe i ciężko jest rzucić biblijnym „pierwszym kamieniem”. Charlotte robi wszystko, aby czytelnik zobaczył ludzi – nie bohaterów książki. Może tu jest właśnie ukryty klucz do książek pani Link?

Wielokrotnie zadaję sobie pytanie czy książki Charlotte Link to kryminały. Niby jest zbrodnia (tu więcej niż jedna, ale więcej nie powiem!), jest dochodzenie, tajemnica itp., ale cała oprawa sięgająca niemal psychologicznej analizy postaci zmusza do myślenia o jej książkach raczej jak o obyczajowych z pogranicza psychologicznych (pod względem analizy swoich postaci). Osobiście za każdym razem odnoszę wrażenie, że wątek kryminalny jest tylko nośnikiem treści – jak strzykawka nośnikiem leku. Jest tylko mechanizmem a nie treścią samą w sobie. Tak – myślę, że to właśnie to mnie najbardziej kręci w książkach tej autorki.

Na koniec nie mogę nie wspomnieć o mistrzowskim budowaniu napięcia poszczególnych scen. Związany jest z tym również niezwykle skuteczny sposób retrospekcji. Pani Link robi to z gracją baletnicy i skutecznością buldożera. Przy tej pozycji odkryłem, że połączenie tych dwóch elementów pozwala na budowanie napięcia akcji i utrzymanie go niespodziewanie bardzo długo. Nawet przenoszenie czasu akcji do przodu nie przeszkadza autorce aby za chwilę zgrabnie wykonać piruet i znaleźć się znowu w przeszłości i dokończyć opowieść z innej scenerii nie tylko nie tracąc na zbudowanym napięciu sceny ale wręcz go podbijając! Jak ona to robi? Z pewnością po mistrzowsku!

Mam już kilka pozycji tej książki za sobą – żadna książka nie zdołała mnie jeszcze rozczarować.


2 thoughts on “Złudzenie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s