Mówiąc Inaczej

t004371

Super pomysł na książkę (tak, wiem, że to nie do końca zasługa autorki, ale ostatecznie to ona ją napisała!). Bardzo przystępna forma, chwytliwe tematy, proste i zrozumiałe regułki – zdawałoby się cud-malina! Nie ma jednak róży bez kolców.

Autorka ma dość drażniący sposób komunikacji. Pierwsze co się rzuca w oczy, to wręcz bezczelny sposób skracania dystansu z czytelnikiem. Osobiście lubię skracanie dystansu – musi to być jednak zrobione ze smakiem i bez pretensji co parę kartek. Być może największym problemem pani Pauliny jest mocne nacechowanie emocjonalne niemal każdego rozdziału. Trochę tak, jakby chciała rozliczyć się ze swoimi, głównie tymi niesfornymi, widzami kanału Youtube. Nie byłoby to może tak drażniące, gdyby nie odczucie, że autorka koniecznie chce mieć ostatnie słowo w każdej dyskusji. Tworzy to nieco kwaśny klimat – nie zwykłem czytać książki, które można byłoby określić mianem „obrony nie tylko koniecznej”. Miejscami słyszałem wręcz płaczliwe tony… W tej nieco negatywnej stronie widać jednak wielką siłę pani Pauliny – dzięki ciągłym dyskusjom czy wręcz nawet atakom musi ciągle sięgać po więcej, sprawdzać stan aktualnej wiedzy, weryfikować, upewniać się czy nawet dokształcać. Biorąc pod uwagę wiek autorki, to powinniśmy się za kilka lat spodziewać jeszcze dojrzalszej i bardziej merytorycznej książki. Na razie wygląda to jednak jak blogowanie do książki.

Z pewnością jednak należy autorce oddać fachowość, merytorykę, tematykę. Podnosi niezwykle ważne – niemal fundamentalne – tematy językowe, które również mnie drażnią. Często, podobnie jak pani Paulina, nie mogę się powstrzymać przed poprawianiem innych. Wiem, że to nie jest dobry mechanizm „naprawczy”. Teraz jednak mając za sobą tę lekturę, wiem że mogę innym polecać po prostu tę książkę, aby subtelniej, a może nawet skuteczniej, wskazać na poprawność językową.

Mega zaletą jest przede wszystkim prostota przekazu. Regułki są łatwe, przyjemne i swobodnie zapadają w pamięci jak płatek śniegu opadający bezwietrznie – zupełnie bez wysiłku. Zadziwia przy tym fakt, że szkoła nie potrafi tej wiedzy przekazać w tak przystępny sposób. Książka wspomina o tym wielokrotnie – może za często? A może właśnie za rzadko?
Dopiero w rozdziale podsumowującym odnajdujemy trochę słów skruchy i skromności. Zapewnienia, że nie autor jest tu wyznacznikiem i kropką nad „i”. W moim przypadku trochę to ukoiło moje wrażenie butności autorki. Niestety wtedy sięgnąłem po jej kanał YouTube i przekonałem się, że ten typ wyjątkowo mi nie leży – w sensie charakterologicznym, bo nadal nie mogę vlogerce odmówić determinacji, pasji i dociekliwości.

Ten cały zlepek, który tworzą postać pani Pauliny, jest czasami tak trudny w odbiorze, jak niektóre francuskie pomysły na talerzach drogich restauracji. Odpowiednio ten przekaz filtrując dostajemy dostęp do wiedzy, która szybko uzupełnia nasze braki językowe.
Na koniec należy bezwzględnie pogratulować autorce odważnej książki oraz wspaniałego pomysłu na vloga. Nikogo chyba nie muszę przekonywać, że wiedza o naszym języku ojczystym jest traktowana w naszym kraju po macoszemu. Stąd obecność takich kanałów Youtube, takich książek, jest mile widziana i zdecydowanie pożądana.


One thought on “Mówiąc Inaczej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s